Menu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amber. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amber. Pokaż wszystkie posty

20 sierpnia 2014

Zachwytów nad Amberem część druga, czyli podsumowanie „Kronik Corwina”


Amber (źródło
Sukcesem zakończyło się moje pierwsze podejście do „Kronik Amberu”. Pięć tomów, tworzących tzw. Kroniki Corwina, jest już za mną i przyszedł czas na małe podsumowanie i skonfrontowanie z pierwszym wrażeniem (patrz poprzedni post o „Kronikach...”).


Powiem tyle - nie zawiodłam się. A nawet, szczerze mówiąc, z każdym tomem „wkręcałam się” coraz bardziej, chociaż ostatni zajął mi najwięcej czasu. Świat staje się coraz bardziej poplątany i złożony, nie ma prostych odpowiedzi, a zakończenie jest niejednoznaczne. Czyli to co lubimy najbardziej?


26 lipca 2014

„Dziewięciu książąt Amberu” R. Zelaznego czyli tom pierwszy Kronik Amberu

Okładka polskiego wydania z 1999 r.
wyd. Zysk i S-ka
Dziewięciu książąt Amberu” to pierwszy tom cyklu R. Zelaznego pt. „Kroniki Amberu”. Wydany oryginalne w 1970 r., w Polsce dopiero w 1998 r. Seria wpisana do kanonu fantasy, autor wielokrotnie odznaczany nagrodami.

Jedna z definicji gatunku fantasy mówi, że nieodzownym elementem każdej powieści jest nierealny świat wykreowany przez autora. Niechby nawet przypominał Ziemię, niechby wiernie oddawał realia średniowieczna, antyku czy jakiejkolwiek innej epoki, dopóki pojawia się coś nierzeczywistego - wszystko gra. W kontekście tego „Kroniki Amberu” są niezłą drwiną. Zelazny nie daje nam, czytelnikom, jednego świata, dostajemy całe mnóstwo światów – z tytułowym Amberem na czele. Do tego mamy bandę braci i sióstr, zmieniających otoczenie jak im się żywnie podoba i wędrujących gdzie chcą. I wiecie co? Ja to kupuję.